niedziela, 17 czerwca 2007

TATO!!!!!

Dzisiaj o godzinie 19.46 po raz pierwszy w życiu mój syn powiedział wyraźnie tata. Jestem z niego bardzo dumny. To piękna chwila!!!

piątek, 15 czerwca 2007

Chrzciny Oliwera


10 czerwca odbyły się chrzciny Oliwera. Przyznam się, że przed atmosfera była lekko napięta chociaż ja nie odczuwałem zbyt wielkiego stresu. Gorzej było z Asią. Jak sama mówiła trema była podobna jak przed ślubem. W końcu w kościele. Oprócz Oliwerka chrzczona była 4 innych dzieci (same chłopaki). Ale pochwalę się, że Oli bardzo dzielnie zniósł chrzest - nie płakał w ogóle nawet podczas polewania głowy wodą. Patrzył się ze zdziwieniem na księdza i wyglądał jakby chciał się zapytać po co to wszystko. Później obiad w gronie rodzinnym w Kaprysie (przy okazji wielkie dzięki dla obsługi tj. Madzi, Nesza, Wojtka oraz całej załogi Kaprysu) - jedzenie po prostu poezja!!!
10 czerwca to wyjątkowy dzień również dlatego, że 20 minut przed chrztem Oli skończył 7 miesięcy.

piątek, 1 czerwca 2007

Wycieczka

W chwili obecnej wiedząc, że Turów jest srebrny z czystym sumieniem wyjeżdżam na wycieczkę zakładową do Szklarskiej Poręby. Niebawem opis tego co się działo z małą galerią

SREBRO DLA TUROWA!!!!!

Kto spodziewałby się przed sezonem, że 33 tysięczne miasto będzie miało drugą drużynę koszykówki męskiej w Polsce. A jednak... Po wczorajszym meczu co prawda przegranym z Prokomem Turów zdobył wicemistrzostwo polski DBE. Wielka to zasługa Saso, Arka, Bobiego, Maćka - masera, Ardiego, Edka, Marka, Eli, Basi, Ani i wszystkich bez wyjątku koszykarzy. Nieskromnie powiem, że moja cząstka pracy też tam została. Chwała im za to, że mimo wielu przeciwwskazań i problemów udało się osiągnąć sukces i zająć tak wspaniałe miejsce zostawiając za sobą Czarnych, Anwil czy Śląsk. To na prawdę wielka rzecz być wicemistrzem kraju. Dlatego na moim blogu chcę uwiecznić moją radość i wielkie szczęście, aby syn mój gdy dorośnie przeczytał, że jego ojciec choć w małym stopniu "był zamieszany" w ten sukces. Na koniec tego postu pochwalę się, że trzymałem w rękach puchar za wicemistrzostwo. Turów jest wielki!!!! Turów jest potęgą!!!! A wieść gminna głosi, że w przyszłym sezonie mamy w składzie Predraga Drobniaka, Dyla, Olivera. Zobaczymy ile z tych życzeń się spełni choć liczę, że za nazwiskiem Filipovskiego pójdą najlepsi koszykarze Europy. To pozwala optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Na razie 1,5 miesiąca zasłużonego odpoczynku dla zawodników jak i kibiców, a od sierpnia znowu ciężka praca, która być może doprowadzi nas do MP, a może i finału europejskich pucharów, bo z takim sztabem szkoleniowym na prawdę możemy dużo. Więc życzę sobie, by napinacze z e-basketu (w szczególności kibice Anwilu) przyjęli z pokorą zmiany na mapie Polskiej Koszykówki. Turów będzie w czubie już zawsze, a być może i na najwyższym stopniu podium. Poniżej zdjęcie pięknego pucharu za zdobycie Wicemistrzostwa Polski. Oby w przyszłym sezonie piłka na pucharze miała kolor złoty.

czwartek, 17 maja 2007

Pół roku już minęło!!!!

Dokładnie 10 maja o godz. 13.40 mój syn skończył pół roku. Ile się przez ten okres wydarzyło to wiemy tylko my (ja i Asia) choć niewątpliwie więcej Asia niż ja. Takie dziecko to naprawdę skarb. każdy jego uśmiech wyzwala tyle radości i energii, że nie da się tego opisać. Na szczęście podsumowując ten okres nie było zbyt wiele negatywnych wydarzeń. generalnie Oliwer chowa się dobrze i ze zdumieniem obserwujemy jak coraz więcej potrafi. Chwyta przedmioty już bardzo pewnie, coraz więcej gada (choć na razie dźwięki nieartykułowane), powoli zaczyna sam siedzieć i na spacerach w pozycji półleżącej ogląda otaczający go świat. Ostatnio nawet byliśmy na witce na sekcji żeglarskiej i ja byłem bardzo ciekawy jego reakcji gdy po raz pierwszy w życiu zobaczył "dużą wodę" i jachty stojące przy kei. Okazało się, że geny odziedziczył po mnie bo na jego twarzy rysowało się tylko zaciekawienie, strachu nie zauważyłem, bo gdyby był od razu oznajmiłby to płaczem. Także myślę, że żeglarzem w przyszłości będzie.
Teraz czekamy do 10 czerwca bo wtedy będziemy małego chrzcić. A oto kilka fotek z ostatniego weekendu:

wtorek, 8 maja 2007

W końcu doczekaliśmy się!!! Wspaniały występ koszykarzy i ziścił się sen o finale. Teraz najważniejsze są przygotowania. Oby chłopaki nie rozluźnili się za szybko, ale myślę, że Turów obecnie jest "w gazie" i poradzi sobie z Anwilem lub Prokomem. Zresztą ostatni mecz wyszedł znakomicie i nie wiem czy z tak dysponowanym Turowem ktoś w lidze sobie poradzi. Zakończyliśmy serię znakomicie i nie wydaje mi się, żeby ostatni mecz był dziełem przypadku. Przypadkiem nazwałbym mecz drugi (55:57) bo gdyby nie "gwizdki" czarno - zieloni wygraliby serię na sucho. Teraz czekamy na zwycięzcę drugiej pary i Do Boju Turów!!!

czwartek, 26 kwietnia 2007

Znowu remont

kolejna faza remontu w toku. tym razem akcja na dużą skalę. Sufit w przedpokoju, panele w salonie i przedpokoju oraz drzwi wejściowe wraz ze ścianką - to akcja na najbliższe 2 tygodnie, ale mam nadzieje, że zakończy się wcześniej bo Asia z małym u teściów siedzą, a ja coraz bardziej za synkiem tęsknię, ale cięcie paneli czy regipsów nie służy Oliwerowi więc rozłąka jest konieczna. Ale niebawem mały zacznie raczkować to panele będą dla niego jak znalazł. Po zakończeniu remontu mała galeria zdjęć z "nowego' mieszkania.