niedziela, 4 maja 2008

Strasznie długo mnie nie było

Opuściłem się z pisaniem bloga, ale postanawiam się poprawić. Wiele się wydarzyło przez okres mojej nieobecności. Niestety rzeczy złych jak i nieco lepszych. Jednak wracam już do pisania bloga systematycznie.

piątek, 7 grudnia 2007

ArtRadio 2

Oczywiście zapraszam codziennie od 19.00 bo wtedy właśnie rozpoczyna się audycja live, która trwa do 23.00. Mam nadzieję, że niebawem uda nam się stworzyć na tyle silną paczkę, by grać całą dobę live. Zobaczymy. Ale jeszcze raz zapraszam serdecznie www.artradio.pl

poniedziałek, 19 listopada 2007

ArtRadio

Od jutra od godz. 20 zapraszam wszystkich do słuchania ArtRadia. Znowu robię to co lubiłem robić. Muzyka dla każdego. Zapraszam www.artradio.pl

piątek, 16 listopada 2007

Odłowy


Ostatnio udałem się do znajomego Mirka na staw by wraz z ekipą dobrać się do dupy sumom, które na potęgę trzebiły populację karpia. Parę razy byłem świadkiem jak wąsaty kolos przewalał się w wodzie (efekt taki jakby ktoś podkład kolejowy wrzucił do wody). Po gabarytach było widać, że apetyt ma wilczy. Trzeba było skończyć z nimi raz na zawsze. Było ich kilkanaście sztuk. A oto jeden z nich:

poniedziałek, 29 października 2007

Gotowy do lotu w kosmos


Dawno nie pisałem, ale będę stopniowo nadrabiał. Z końcem IV Rzeczpospolitej Oliwer próbował chodzić, ale jakoś mu nie szło. 21 października po wygraniu wyborów przez PO pan Kwaśniewski powiedział, że skończyła się IV Rzeczpospolita. Skończył się też etap "tylko raczkowania". Oli zrobił pierwsze samodzielne kroki w swoim życiu. Teraz nadchodząca zima zmusiła nas do zakupu kombinezonu. W sprzedaży były tylko jak widać modele rodem z NASA i taki został kupiony. Wpłaciliśmy 20 mln $ i Oli jest gotowy do lotu w kosmos

czwartek, 18 października 2007

sobota, 22 września 2007


Strasznie długo nie pisałem, ale poprawię się jak tylko znajdę chwilkę czasu. Na razie mogę napisać tyle, że mój syn robi bardzo duże postępy. Prowadząc go za rączki chodziłby cały czas. Wystarczy mu płaska ściana by samodzielnie wstał. Tylko TV ogląda za blisko (tak mi się wydaje)